Przejdź do głównej zawartości

Sokoli wzrok Hiszpanów



Zapewne zastanawiacie się na czym polega sokoli wzrok Hiszpanów. Czy rzeczywiście Hiszpanie lepiej widzą niż inne nacje? Tak, oni widzą lepiej. Jeśli myślisz, że nie patrzą to oni i tak widzą. Jak to działa? Typowy Hiszpan/Hiszpanka idąc ulicą, jadąc samochodem, siedząc w kawiarni czy restauracji czy robiąc zakupy rozgląda się. Nie mam tutaj na myśli wykręcania głowy w prawo czy lewo. Oni to robią kątem oka (o ile oko ma kąt). Jak dla mnie mistrzostwo świata! Dlaczego tak robią?
Hiszpanie zawsze chcą wszystko wiedzieć, by potem móc z kimś o tym porozmawiać. Wygląda to tak jakby nie widzieli własnych problemów (mimo, że mają tak dobry wzrok). Może zilustruje to tak: wydaje im się, że brzeg rzeki po którym stoją jest mniej ciekawy od tego po przeciwnej stronie.

Dobry wzrok to podstawa

Poza tym nie oszukujmy się, Hiszpanie uwielbiają zaczepiać się na ulicy by chwilę pogadać. Ja przyznaję się bez bicia: często nie zauważam  znajomych na ulicy. A tych, którzy siedzą w ogródku restauracyjnym to już w ogóle nie widzę. Ok, po prostu nie patrzę, bo głupio mi jest komuś przerywać i patrzeć w jego talerz. Tutaj takie konwenanse nie obowiązują. W Hiszpanii wręcz należy zaczepić znajomego i chwilę z nim pogadać (jeśli ty tego nie zrobisz a on cię widział, że przechodziłeś to przy najbliższej okazji ci to wypomni). Zasada jest taka: ten kto idzie ulicą pozdrawia pierwszy tego co siedzi w ogródku restauracyjnym (taki dziwny savoir vivre). Jak już zaczepisz znajomego siedzącego przy obiedzie czy kolacji wtedy wiesz co je i będziesz mógł/mogła skomentować to do innych „ten to sobie dogadza”, „temu to się wiedzie”, no i obowiązkowe „a mówią, że jest kryzys, ja u niego kryzysu nie widzę”. Tak na marginesie, to już wiem dlaczego mój mąż zawsze mnie ciągnie do środka restauracji :)

Co zrobić jeśli słyszymy PiP na ulicy

Nawiązując do mojego poprzedniego wpisu, przypominam, że Hiszpanie uwielbiają nadużywać klaksonu samochodu. Wyobraźcie sobie jak zabawnie wygląda sytuacja, gdy ktoś „zrobi” PiP i wszyscy przechodnie naraz rozglądają się czy to przypadkiem nie jedzie ich znajomy. Wygląda to trochę jak losowanie na loterii. Wszyscy czekają z niecierpliwością czy to do nich uśmiechnie się los. I jest mamy zwycięzcę! W nagrodę może uśmiechnąć się i pomachać do znajomego jadącego samochodem. Nie śmiejcie się, ale to rozglądanie się za PiP weszło w krew i mi.
Na zakończenie żart okulistyczny. Co robi blondynka gdy słońce razi ją w oczy? Nakłada cień na powieki.

#hiszpania #przewodnikpohiszpanii #przewodnikturystyczny #kulturahiszpanska #kulturahiszpańska #przewodnikpohiszpanii

Komentarze