Przejdź do głównej zawartości

Jak bawią się Hiszpanie czyli karnawał po hiszpańsku. Karnawał w Vinaros.


Karnawał wprawdzie już za nami, ale powspominać można. Dzisiaj opowiem Wam jak wyglądają przygotowania do karnawału w Vinaros i o tym jak to jest być królową jednej z grup Comparsa. Zaczynamy!

Karnawał nie istniałby bez tzw. grup Comparsa (czytaj komparsa) czyli grup karnawałowych. Szerzej o tych grupach pisałam w jednym ze wcześniejszych wpisów. W Vinaros w tym roku do defilady przystąpiły 32 Comparsy. Przygotowania do karnawału tak naprawdę trwają cały rok. Kiedy kończy się karnawał Comparsy otwierają zapisy na królową. Tak więc dziewczynki (i chłopcy też) zgłaszają się i później zgodnie z regulaminem grupy wybiera się królową. Najczęściej jest to losowanie. W moim przypadku stało się tak, że oprócz mnie nie zgłosiła się inna kandydatka bądź kandydat i automatycznie zostałam królową (wszyscy mogli zacząć do mnie mówić "wasza szerokość"ze względu na moje uwarunkowania fizyczne). Tak więc w czerwcu odbyło się oficjalne przekazanie szarfy od poprzedniej królowej i zaczęła się wielka praca. Mniej więcej w tym samym okresie organizatorzy karnawału poprzez stronę internetową robią głosowanie na temat przewodni karnawału. Podają 3 opcje do wyboru. W zeszłym roku wygrała tematyka Bollywood a w tym roku The Neverland czyli Piotruś Pan i spółka. Tematyka karnawału wcale nie oznacza, że stroje grup mają do niej nawiązywać. Temat przewodni jest potrzebny na otwarcie karnawału i do dekoracji sceny, na której będą prezentowane stroje królowych.

Wróćmy jednak do przygotowań w obrębie Comparsy. Do projektu stroju można podejść w dwójnasób: albo projektant, albo inwencja twórcza Comparsy. Ja zdecydowałam się na tę pierwszą opcję. Zaprojektowanie obejmuje strój królowej (to co ma na sobie), strój na karocę czyli to co królowa ma za sobą i na końcu stroje osób, które będą uczestniczyły w defiladzie. Kolorystykę i tematykę wybiera królowa. Ja postawiłam na lekkość, elegancję i szyk. Kolory jakie wybrałam to róż, biel i srebro. Ogólnie wszystko miało się błyszczeć. W ten sposób powstał strój o nazwie "Kwiaty o poranku". Najpierw powstała metalowa konstrukcja a później w miarę uznania projektanta dodatki.

We wrześniu wszystkie grupy Comparsa miały wybrane swoje królowe więc na potrzeby komunikacji wewnętrznej stworzono specjalną grupę na aplikacji zwanej "łatsap". Oczywiście z grupy 32 królowych udzielała się tylko połowa, ale jakże uciążliwe było codzienne czytanie szesnastu "dzień dobry" i "dobranoc". Poza tym dowiedziałam się, że "ta" jest córką "tego", i że "ta" jest kuzynką chłopaka "tej", no i oczywiście że "ta" jest eks brata "tej". Jak sami widzicie ja już pogubiłam się na samym początku więc zajęłam się swoimi rzeczami i w grupie się nie udzielałam. Po raz pierwszy poczułam, że bycie królową to nie sama przyjemność, ale także obowiązki.


Oprócz królowych "dużych", Comparsy mają możliwość zaprezentowania królowej "dziecięcej". Z reguły "mała" królowa jest członkiem rodziny "dużej" królowej (tak też było w moim przypadku). W listopadzie wszystkie królowe idą do fotografa zrobić swoje oficjalne zdjęcie, które później będzie wywieszone na słupie w najszerszej ulicy miasta (i o największym natężeniu ruchu).


Jesienią Comparsy prezentują w obrębie swoich członków stroje dla osób defilujących. W międzyczasie oczywiście wszystkie królowe pracują nad swoimi strojami. Wygląda to jak zabawa dla dzieci czyli wycinanki, przyklejanki, origami itp. Jak tradycja nakazuje wszystkie królowe muszą narzekać, że nikt z Comparsy im nie pomaga i że tylko mogą liczyć na rodzinę i najbliższych przyjaciół (no, ale czego chcieć więcej). I tak mija czas do Świąt Bożego Narodzenia a po świętach wszyscy żyją już karnawałem. Zaczynają się wywiady do telewizji i radio. Moim najtrudniejszym przeżyciem był wywiad do telewizji katalońskiej. Uprzedziłam, że ja mówię tylko po hiszpańsku castellano, ale niestety prezenterka miała problem w mówieniu w tej wersji języka hiszpańskiego (już wiem dlaczego Hiszpanie nie rozumieją Katalończyków). Całe szczęście w regionie, w którym mieszkam wszyscy mówią w valenciano, który jest prawie identyczny z hiszpańskim katalońskim. W związku z tym wywiad wypadł komicznie bo prezenterka zadawała pytania po katalońsku a ja odpowiadałam w castellano. Nie wiem po co w ogóle był ten wywiad skoro Katalończycy i tak mnie nie zrozumieją?


Tak dochodzimy do momentu rozpoczęcia karnawału. Najpierw do portu przybywa pan Karnawał czyli Carnestoltes. Skąd taka nazwa? W dosłownym tłumaczeniu z języka valenciano to nic innego jak "wszystkie mięsa". Jest to znak dla ludności, że przez 2 tygodnie trzeba się najeść mięs wszelakich, bo zbliża się Wielki Post. Tak więc pan Karnawał przybywa w postaci kukły, która przebrana jest zgodnie z tematyką karnawału wybranej metodą głosowania o czym piałam wyżej. Paradnie pan Karnawał przechodzi z portu pod urząd miasta i tam otrzymuje klucze do miasta. Po całej ceremonii wszystkie królowe udają się do wielkiego namiotu na kolację na ich cześć. Po kolacji każda z królowych dostaje szarfę jak miss. Szarfa zawiera imię królowej oraz jej rodowód czyli z jakiej Comparsy się wywodzi. Od tego momentu królowe są zobowiązane nosić szarfę na wszystkie wydarzenia karnawałowe. Jak mi dawali moją to poczułam się jak Miss Polonia. W myślach tylko sobie mówiłam: nazywam się Roksana, mam 20 lat, studiuję zarządzanie i marketing, moją pasją są podróże a moim marzeniem jest pokój na świecie. No dobra trochę się odmłodziłam (nawet bardzo), ale pomarzyć zawsze można. Tak więc od tego momentu zostałam oficjalną królową.

Obok dużego namiotu zamontowane są mniejsze namioty, przygotowane dla grup Comparsa (każda grupa ma swój namiocik). W namiotach tych każda z grup montuje miejsce dla DJ'a i swój własny barek gdzie będzie sprzedawać drinki. W namiotach przez cały tydzień będą odbywać się kolacje. Każda grupa przygotowuje co chce. Każdy dzień ma inna tematykę np. kolacja włoska, kebab, kolacja amerykańska. W sobotę i niedzielę odbywają się obiady w związku z tym, że wieczorami odbywają się gale, na których królowe prezentują owoc swoich wypocin z ostatnich kilku miesięcy. W sobotę gala królowych a w niedzielę królowych dziecięcych. Gala to jedno z największych przeżyć karnawału. Wychodzisz na scenę, patrzy na ciebie 4000 par oczu, przed telewizją jeszcze więcej a w tym roku także widzowie z Polski dzięki relacji online. Super sprawa. Nawet nie przeszkadza chłód i fakt, że jest się w połowie roznegliżowanym.





Tak mijają gale i został tydzień karnawału. W ostatni czwartek karnawału zaczyna się intensywna impreza. w czwartek jest tzw. noc pidżamowa. Wszyscy przebierają się w cieplutkie pidżamy i dawaj fiesta w miasto. W piątek tzw. dzień wolny czyli każdy przebiera się za co dusza zabraknie. Wcześniej jednak odbywa się defilada dziecięca. Wszyscy w te dni wychodzą poimprezować do namiotów grup karnawałowych. W każdym namiociku gra inna muzyka (oczywiście w natężeniu dźwięku tak dużym, że z zewnątrz słychać tylko "łup, łup, łup". Trzeba wejść do namiotu żeby rozpoznać piosenkę. W namiocikach można kupić sobie drineczka i odtańczyć taniec hiszpański. Wygląda to tak: machamy lekko rękami, ale spokojnie, bo przecież w jednej z dłoni mamy kubeczek z napojem alkoholowym (nie chcemy, żeby się coś wylało) i bez względu na muzykę tańczymy nóżka do nóżki. Szału nie ma, ale możemy powiedzieć później, że świetnie się bawiliśmy.



I wreszcie nadchodzą dni kulminacyjne. Sobota i niedziela to wielkie defilady Compars przez całe miasto. Każda Comparsa ma swój wóz transmisyjny alkohol, tzw. bar na kółkach, w którym to grupowicze zaopatrują się w drinki (no bo jak tu się bawić bez alkoholu, a wymówką jest chłód, więc pije się na rozgrzanie organizmu.). Za barem idą ludzie defilujący a na koniec jako wisienka na torcie jedzie królowa na karocy ciągniętej końmi mechanicznymi zwanymi traktorem (jakie to romantyczne...). Królowa ma za zadanie pozować i tańczyć i w miarę możliwość rozbawiać tłum. O ile z hiszpańską publicznością nie ma problemu to od razu widać kto jest przyjezdny z zagranicy. Defilada każdego dnia trwa około 3 godzin.

Cały Karnawał zamyka się w poniedziałek spaleniem na stosie pana Karnawała (kara za sianie rozpusty alkoholowej, tańców, brokatu na ulicach i puszczania głośnej muzyki). Na stosie pali się również sardynkę. Nie wiem dlaczego wybrali akurat ten typ ryby, ale o gustach się nie dyskutuje. Zastanawiam się dlaczego w ogóle pali się sardynkę. Jak tradycja nakazuje nikt nie rozumie i nie wie skąd wzięła się ta tradycja? W tym miejscu pozwolę sobie na moją własną refleksję i sądzę, że jest to związane z tym, że w poście powinno się unikać jedzenia mięsa, a że ludzie nie chcą jeść tylko ryb więc w ten sposób karzą biedną sardynkę. Tak więc na zakończenie karnawału wszystkie królowe niosą biedną sardynkę przykrytą czarnym tiulem w miejsce wyznaczone do spalenia. I tak kończy się karnawał...


Dlaczego warto przyjechać na karnawał do Vinaros? Bo jest świetna zabawa. Dużo barwnych strojów. Piękne stroje królowych. Co jest zadziwiające nie ma rywalizacji między grupami karnawałowymi. Chodzi o wspólną zabawę i zrobienie show. Nie ważne jakiej jesteś narodowości (w tym roku królowe były 3 spoza Hiszpanii (Polska, Portugalia i Brazylia)), nie ważne jakiej jesteś płci (było 2 królów), nie ważne czy jesteś gruby czy chudy, piękny czy brzydki, czy jesteś zdrowy czy niepełnosprawny (jedna z królowych ma zespół Downa) czy jesteś stary czy młody (jedna z grup złożona jest tylko z emerytów a inna tylko z dzieci), nie ważne jakiej jesteś orientacji (w jednej z grup przeważają homoseksualiści) chodzi o świetną zabawę. Nikt się niczego nie wstydzi, nikt nikogo nie krytykuje. To jest najpiękniejsze w tym wszystkim.

A teraz uwaga. Jeśli ktoś nie jest zapisany do grupy karnawałowej może defilować razem z jedną z wybranych grup. Należy jedynie opłacić tzw. wpisowe i zrobić dla siebie strój jak ten z wybranej Comparsy. Proste? Jeśli ktoś jest chętny serdecznie zapraszam za rok (defilady odbędą się początkiem marca).

Na zakończenie kilka linków:

Muzyka z karnawału w Vinaros TUTAJ
Przybycie pana Karnawała TUTAJ
Kolacja na cześć Królowych TUTAJ
Prezentacja mojego stroju na Gali Królowych TUTAJ
Noc Pidżamowa TUTAJ
Defilada dziecięca TUTAJ
Noc Przebierańców TUTAJ
Defilada sobotnia TUTAJ moja Comparsa od 2:08:30
Defilada niedzielna TUTAJ moja Comparsa od 1:54:55
Pożegnanie pana Karnawała TUTAJ








Komentarze