Przejdź do głównej zawartości

Ślub w Hiszpanii


Ślub w stylu hiszpańskim to nie taka prosta sprawa jak wam się wydaje. Jak już znajdziemy miłość swojego życia to trzeba z nią kilka lat pomieszkać. Po 6 latach (najwcześniej) można pomyśleć o ślubie (oczywiście są wyjątki od reguły). 1-2 lata przygotowań i wreszcie nadchodzi upragniony dzień. Zapomniałam dodać, że z decyzją należy zaczekać do 30-tki albo kilka lat dłużej... W porównaniu do polskich warunków państwo młodzi nie są już tacy młodzi.
Podobnie jak w Polsce można wziąć ślub cywilny (por juzgados), ślub kościelny (por iglesia) lub 2 w 1 (też por iglesia). W Hiszpanii najbardziej popularny jest ślub cywilny. Taki ślub z reguły odbywa się w plenerze: plaża, zamek, ogród itp.) Ślub kościelny tradycyjnie odbywa się w kościele. Ceremonia zaślubin w kościele zaczyna się o godzinie 12:00, 12:30 lub 18:00. Dlaczego w takich porach? No bo ksiądz też człowiek, zjeść musi i pospać na sjeście też musi. Za ślub płaci się "co łaska". Ta łaska przeciętnie wynosi 50€, jak to Hiszpanie mówią "więcej to by było barbarzyństwo" (una barbaridad). Państwo młodzi (choć lepiej o nich mówić nowożeńcy skoro nie są już tacy młodzi) nie widzą się przed ślubem. Pan nowożeniec czeka na panią nowożeńcową w kościele lub we wcześniej umówionym miejscu ceremonii cywilnej. Zaślubiny w obu przypadkach trwają około 45 minut. Na ceremonii cywilnej panuje luźniejsza atmosfera i ceremonia głownie składa się z przemówień kogoś z rodziny obu stron nowożeńców, potem przysięga, jakiś żarcik na koniec i dawaj na zabawę!

Pani nowożeńcowa powinna spóźnić się w dobrym tonie 10-15 minut. Ja w bardzo złym tonie spóźniłam się 40 minut (dodam, że był sierpień i 32C). Nie chciałam całej winy zrzucić na makijażystkę, więc powiedziałam, że miałam wątpliwości czy wyjść za mąż. Po paradzie, przez czerwony kościelny dywan pod rękę z tatusiem zostałam oddana oto w ręce "tego południowca". Całe szczęście, że mój mąż jeszcze nie rozumie dobrze języka polskiego, bo tato oddając rękę (całą resztę w zasadzie też) swojej córki z uśmiechem na twarzy powiedział do mojego oblubieńca "masz i teraz ty się z nią męcz". Tato wiem, że to będziesz czytał, więc pozdrawiam :) (mamę i braciszka też). Wracając do tematu... 45 minut później trzeba było wyjść z kościoła i tu nowożeńców czeka kolejna niespodzianka. W porównaniu do Polski nie ma tradycji rzucania pieniążków i cukierków, płatków róż itp. W ruch idą tony ryżu. Nie przesadzam. Goście przychodzą z kilogramowymi workami ryżu i wysypują nad głowami nowożeńców. Ziarenka ryżu wchodzą dosłownie wszędzie. 2 dni go z siebie strzepywałam. Przy upale jaki panował między biustem zrobiła mi się paella (typowe danie hiszpańskie na bazie ryżu).
Tak wygląda aperitivo:






Czas przenieść się na salę weselną. W Hiszpanii nowożeńcy mają w zwyczaju jechać na sesję zdjęciową podczas gdy goście jadą na tzw. aperitivo czyli przyjęcie z przekąskami, które odbywa się na stojąco. Aperitivo trwa około 1-2h. Jak już wszyscy sobie pojedli to trzeba ich zaprosić na salę główną (bo przecież za mało zjedli i wypili). Jak już wszyscy goście zasiądą do stołu wtedy wchodzi młoda para, przepraszam, nowożeńcy tańcząc między stołami. W tym czasie goście witają ich kręcąc nad głowami serwetkami ze stołu. Następuje toast i siadamy. Poniżej przedstawiam foto relację z menu weselnego z mojego wesela.


Langostinos z Vinaros

Dorsz w sosie szafranowym

Po rybie,żeby wszystko się ułożyło i był przerywnik przed mięsem podano sorbet pitny z owoców leśnych

Polędwica wołowa z fois gras

Deser: wariacje na temat czekolady

Tort weselny
Na hiszpańskim stole weselnym na próżno jest szukać sałatek, wędlin, ciast i ciasteczek. Do wyboru mamy wodę, wino i cava (hiszpański szampan). Spokojnie... jedzenie nam podadzą. Najpierw przystawka, potem danie rybne, sorbet owocowy do picia (żeby wszystko ładnie w żołądeczku się ułożyło), danie mięsne i wreszcie deser. Między daniami nowożeńcy robią przerywniki w postaci prezentów dla rodziców, babć, rodzeństwa i gości. Modne jest dawanie upominków parom, które wkrótce mają się pobrać czy też spodziewają się dziecka. A propos prezentów dla gości. W Polsce wciąż popularne jest dawanie wódki weselnej i ciast. W Hiszpanii para młoda rozdaje upominki inne dla męskiej i inne dla damskiej części gości. Po deserze czas na kawę i likiery. Później krojenie tortu i pierwszy taniec. Od tego momentu zaczyna się picie, tańce, hulanki i swawole czyli "barra libre". Podczas barra libre możemy spodziewać się ciepłego posiłku tzw. resopon. W Hiszpanii nie ma tradycji oczepin, ale coraz częściej nowożeńcy przygotowują zabawy dla gości.

Jeśli ślub zaczął się w południe to kończy się około 24 w nocy. To dlatego, że para młoda jest zobowiązana później pojawić się z młodą częścią gości w dyskotece lub barze.  Hiszpanie w 95% przypadków jadą w podróż poślubną 1-2 dni po weselu. To czego Polacy mogą pozazdrościć Hiszpanom to 2 tygodnie urlopu okolicznościowego ze względu na zmianę statusu cywilnego.
Po podróży wracamy do realiów życia codziennego... do tego, że wszystko się zmienia po ślubie. Mój mąż twierdzi, że ja już się zmieniłam, bo zaczęłam przygotowywać mu kanapki do pracy. 
Na koniec taki mały apel do kobiet: "Dziewczyny wychodźcie za mąż. Żadnego mężczyzny nie może ominąć kara." :)

Komentarze