Przejdź do głównej zawartości

Szklana pogoda czyli co piszczy w hiszpańskiej telewizji cz.2


W poprzednim wpisie dowiedzieliście się jakie seriale są modne w Hiszpanii, jak wyglądają wiadomości i telewizja śniadaniowa. Jeśli jeszcze nie przeczytałeś pierwszej części to link do niej znajdziesz TUTAJ. Dzisiaj będzie ciekawie, bo opowiem Wam o programach rozrywkowych, programach kulinarnych a na koniec powiem Wam jakie programy ja osobiście lubię oglądać.

Reklama

W Hiszpanii reklamy trwają krócej niż w Polsce. Na niektórych kanałach wyświetlana jest nawet informacja ile będzie trwała przerwa reklamowa. Co do samych reklam, to wydają mi się one bardziej subtelne. Mniej jest też reklam leków (co nie oznacza, że Hiszpanie nie mają problemów zdrowotnych). Jedyne co mnie irytuje to nadmiar reklam perfum w okresie świątecznym (i wiadomo jaki jest najpopularniejszy prezent pod choinkę).

Show must go on


Hiszpania to taki kraj, w którym było już tyle edycji Big Brothera (BB) ile odcinków serialu "Klan". No dobra... może trochę przesadzam. Zastanawiam się jak im się to jeszcze nie znudziło. Aktualnie emitowana jest kolejna seria VIPowska tego show, w której występuje Polak o imieniu Darek. Tak, tak, też nie wiedziałam, że mamy "sławnego" Polaka w Hiszpanii. Otóż Darek to model, który jest sławny z tego, że był partnerem jakiejś tam gwiazdy hiszpańskiej (dodam, że 30 lat starszej od niego). No, ale cóż miał zrobić ten biedny chłopaczyna, kiedy w modelingu było krucho i popadł w długi. Zwyczajnie odezwała się w nim polska przedsiębiorcza krew.

Abstrahując od Darka, Big Brother (czy Gran Hermano jak to mówi się w Hiszpanii) wykorzystywany jest przez studentów psychologii do analizy zachowań istot ludzkich zamkniętych w czterech ścianach pod czujnym okiem kamer. Co więcej! Studenci piszą z tego prace licencjackie i magisterskie!!! Ja na ich miejscu wybrałabym temat: Wpływ scenariusza BB na układ nerwowy i emocje telewidzów.


MyHyV czyli po rozłożeniu na czynniki pierwsze: Mujeres y Hombres y Vice versa. Na polski to będzie brzmiało: Kobiety i Mężczyźni i na odwrót. Jeden z bardziej dziwacznych programów, który nie wiem kto jeszcze ogląda. Podobno ciągnie się on już wiele lat. Polega na tym, że są 2 dziewczyny i 2 chłopaków, którzy są tzw. "tronistami". Czyli siedzą sobie na krzesłach typu tron i spośród chłopców i dziewczyn, którzy są nimi zainteresowani wybierają swojego przyszłego partnera czy partnerkę. Rozumiecie coś? Ja też nie. Tak więc umawiają się z "interesantami" na randki, które potem emitowane są w okrojonej wersji w TV. Poza tym mieszkają w hotelu i ciągle tylko chodzą na imprezy a później wywlekają sobie zdrady w programie. Nic dodać nic ująć.

Kolejny typ tzw. programów ogłupiających to Salvame Limon, Salvame Naranja i Sabado Deluxe. Programy z udziałem "gwiazd", które wypowiadają się na temat "gwiazd" i gdzie "gwiazdy" mogą publicznie zakończyć z kimś swój związek, lub wyprać "brudy" lub zaprzeczyć, że są bankrutami, potwierdzić jakie operacje plastyczne już sobie zrobili i zaprzeczyć, że mają wszy (autentyk!!!!!).

Mam Talent gdzie Twoja Twarz Brzmi Znajomo w The Voice of...

Oczywiście w hiszpańskiej telewizji nie brakuje rozśpiewanych programów. Oprócz Mam Talent i The Voice mają także program produkcji rodzimej o nazwie Operación Triumfo. Młodzi ludzie wybrani jako uczestnicy programu, zamknięci są w tzw. akademii i dostają lekcję śpiewu, tańca i ogólnie jak być zwierzęciem scenicznym. Uczestnik, który wygra edycję w danym roku reprezentuje Hiszpanię w konkursie Eurowizji.

Teraz taneczna ciekawostka. Mimo, że w Hiszpanii od czasu do czasu pojawia się kolejna edycja Tańca z gwiazdami, to nie odnosi ona takiego sukcesu jak w Polsce. To stereotyp, że Hiszpanie lubią i umieją tańczyć. Najbardziej popularny taniec Hiszpański (poza flamenco) to taniec z drinkiem w ręce, stąpając nóżka do nóżki.


Programy kulinarne

Największą popularnością w Hiszpanii z programów kulinarnych (i nie tylko) cieszy się Master Chef. Co tydzień 20% widzów, którzy oglądają w tym samym czasie telewizję wybiera właśnie ten program. Co go różni od wersji polskiej? To, że każdy odcinek trwa około 3 godzin!!! 

Hiszpanie mają też swoją Magdę Gessler tylko mniej "wylewną" słownie i przeciwnej płci. Alberto Chicote, bo o nim mowa, jest pionierem kuchni typu "fusion" w Hiszpanii. Jest też osobą dość barwną (znany jest ze swoich ekstrawaganckich fartuszków do gotowania) co spowodowało, że szybko stał się postacią medialną. Mimo, że jest rodowitym Hiszpanem nie przesyła "besos".

Do południa na kanale hiszpańskiej "jedynki" możecie obejrzeć także braci Torres w kuchni. Są to bliźniacy (nigdy nie wiem, który jest który), którzy wspólnie gotują. Oczywiście jak to w rodzinie bywa, często sobie docinają. Chyba przez to właśnie widzowie ich pokochali. Przepisy ich są oryginalne, ale nie wiem czy bym się odważyła spróbować je zrobić.

Teleturnieje

Mając na myśli teleturnieje ciśnie mi się na palce (bo piszę, a nie mówię) taki oto dowcip:
Program Koło Fortuny
Uczestnik: Poproszę P jak piersi
Prowadzący: Magda, odsłoń Panu.

Oczywiście Koło Fortuny jest wciąż popularne w Hiszpanii. Natomiast większe zainteresowanie budzą wśród widzów inne konkursy. "Ahora caigo" to program, w którym za niepoprawną odpowiedź spada się w przepaść. Pytania nie są szczególnie trudne, ale mimo to nerwy zawodników powodują to, że odpowiadają błędnie. Jeżeli miałabym podać jedną irytującą rzecz z tego programu to powiedziałabym: prowadzący.

Kolejnym teleturniejem o dużej popularności jest "BOOM!". Program polega na tym, aby rozbroić bombę w odpowiednim czasie, przecinając kabelki z hasłami, które nie są poprawną odpowiedzią na pytanie. Fajne, prawda? Nie wiem dlaczego, prowadzący bardzo przypomina mi Kazimierę Szczukę. Może dlatego, że jest poważny, szczupły i ma podobną fryzurę?


Oczywiście nie brak też teleturniejów, w których trzeba wykazać się dużą wiedzą. Mówię tu o "Saber y ganar" oraz "Pasapalabra". Wyszukane pytania i dość interesujące. Można podszkolić nie tylko język hiszpański, ale także poszerzyć horyzonty (i nie mówię tu o wyburzeniu domu z naprzeciwka).

Serdecznie polecam

Mimo, że telewizja to złodziej czasu to i tak znajdzie się czas by ją obejrzeć. Wpis ten miałam na myśli od jakiegoś czasu, ale żeby był wiarygodny musiałam osobiście obejrzeć wszystkie opisane przeze mnie programy, czy seriale choć kilka razy. Teraz opiszę Wam te, które lubię, i które uważam za godne polecenia.

"España directo" i "Aqui la tierra" to programy wieczorne (zaraz przed wydaniem wiadomości), z których możecie dowiedzieć się wiele ciekawostek na temat Hiszpanii, interesujących miejsc do zobaczenia, możecie poznać produkty i kuchnię regionalną a także poznać wiele ciekawostek przyrodniczych. Poza tym w skrócie dowiecie się gdzie i jakie fiesty aktualnie odbywają się w Hiszpanii.

Kolejne 2 programy to programy podróżnicze "Callajeros viajeros" i "Españoles en el mundo". Z drugiego programu możecie dowiedzieć się jak wygląda dany kraj okiem Hiszpanów mieszkających w nim od lat.

Następny ciekawy program (według) mnie to "Quién vive ahí?". Hiszpanie, którzy mają ciekawie lub dziwnie zaaranżowane wnętrza lub dziwny dom lub mieszkanie zapraszają do siebie telewizję. Przyznam, że zawsze lubiłam oglądać programy o wyposażeniu wnętrz. Ciekawa jestem czy w Polsce powstanie kiedyś taki program.

Na koniec oczywiście polecam "Equipo de investigación". Czyli reportaże, śledztwa dziennikarskie. Poruszane są problemy ważne i często o zasięgu ogólnokrajowym.

Komentarze